środa, 4 lutego 2015

Feng Shui początek?

Witam Was kochani:)

Napisałam kiedyś, że postaram się umieścić czasem jakieś nowinki o aranżacji przestrzeni według Feng Shui.



Większości osób feng shui kojarzy się jedynie z chińską filozofią, z jakimiś nieopisanymi siłami, może mocami:) Owszem jest to dawna chińska filozofia, jest to bazowanie na pojęciach, które są nam obce, ale jednocześnie... jednocześnie jest to coś co funkcjonuje wokół nas, kierujemy się pewnymi zasadami, choć tłumaczymy je sobie na swój własny sposób.
Mówiąc w skrócie feng shui to sposób na takie zaaranżowanie miejsca w którym chcemy żyć, by czuć się tam dobrze, zdrowo, swobodnie, by nic nam nie przeszkadzało. By nasze życie zawodowe i prywatne postępowało w tym dobrym kierunku.

Zasady, którymi kierowali się dawni Chińczycy były proste - obserwowanie otoczenia i wyciąganie wniosków. 





Niektórzy z nas zachowuję się właśnie w taki sposób zanim zakupią mieszkanie, działkę pod budowę domu, zanim wybiorą meble, kolory, dodatki. A niektórzy wprowadzają nieprzemyślany chaos.

Prosty przykład: Chińczycy zanim wybrali miejsce na swój dom sprawdzali, czy jest tam życie tzn. zwierzęta, rośliny, woda. Jeżeli otoczenie tętniło życiem, mieli pewność, że i im będzie się tam dobrze mieszkać.
A my?My również powinniśmy zwracać uwagę, czy nasz wymarzony dom, mieszkanie są położone w ciekawej okolicy, bezpiecznej, czystej, spokojnej, czy w pobliżu jest skrawek zieleni, czy jest przyjemny widok z okna, czy niestety kolejny mur sąsiedzkich okien. Sprawdzamy, czy komunikacja jest dobra, czy zimą nie będziemy odcięci od świata (dotyczy tych co muszą oczywiście z domu nosek wychylać:) lub czy przychodnia jest kilkadziesiąt kilometrów dalej (to sprawdzają mamy z maluszkami:).

Już te "drobne", pierwsze cechy miejsca są ważne i mają wpływ na nasz komfort zamieszkiwania. Jakie są tu przesłanki feng shui?  Intuicja - początki feng shui to intuicyjne zasady.
Myślę, że i w wielu z nas jest ta wewnętrzna mądrość.

Ład, porządek, reguły, zasady, siła sprawcza, harmonia - to tak zwane TAO.

Zasady TAO tworzyły uniwersalne prawa, prawa przyrody.

Nie chcę Was zamęczać na początek, więc zrobię tylko krótkie wprowadzenie.
3 ZASADY TAO:

1. Zasada rozsądku
2. Zasada zmian
3. Zasad wiatru i wody

ZASADA ROZSĄDKU - pomyśl kilka razy, użyj głowy i umysłu a potem działaj, rób. W aranżacji dużą wartość ma to co jest proste w swym kształcie, regularne. Ważne jest, by wybierać miejsce, mieszkania, gdzie nie wydarzyło się nic bardzo, żadna tragedia, bo miejsce jakby "nasiąka" negatywnie. I odwrotnie, gdy w danym miejscu działo się coś dobrego, to ta energia pozostaje:). Dotyczy to także firm - np. nie buduj, nie otwieraj firmy w miejscu, w którym inna zbankrutowała.
Zasada rozsądku mówi również, by posuwać się do przodu powoli, nie szybko i wielkimi krokami.

ZASADA ZMIAN - jest skutek i jest przyczyna. Zmiany same się nie dokonują, to My musimy zacząć te zmiany. Zmiana jest procesem, nie chwilą, wszystko wokół nas się zmienia. Zmiany powinny być również na płaszczyźnie psychiki - to jest najważniejsza ze zmian. Zmiany powinny następować powoli, małymi krokami i być akceptowane. I najważniejsze - musimy wiedzieć po co wprowadzamy zmiany, co chcemy tym osiągnąć. 

ZASADA WIATRU I WODY -  zawsze w przestrzeni życiowej będzie niezbędny wiatr i woda, czyli powietrze i jego wilgotność. Ważny jest ruch.
Ta zasada mówi nam, by oczyszczać swoją przestrzeń poprzez usuwanie zbędnych przedmiotów, robienie porządków, usuwanie rzeczy zepsutych, nieprzydatnych. Ważne, by dbać o to, by dane przedmioty miały zawsze swoje miejsce, by mieć otwierane okna. Gdy wchodzimy do domu to powietrze - energia powinny swobodnie się po nim poruszać od dołu do góry. czyli nie zastawiamy, nie blokujemy siebie.


Mówiąc w sposób banalny, zostały nam dane sposoby na omijanie pewnych trudności, na wykorzystywanie tego, co nas otacza dla poprawy naszego życia. I taką wiedzą jest właśnie feng shui.



Mam nadzieję, że trochę Was zachęciłam do poczytania o tej wiedzy:) 
Dziś może trochę zbyt ogólnikowo, ale chciałam pokazać, że te prawdy są wszechobecne, nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że obracamy się wśród nich codziennie.


Zapraszam więc niedługo do kolejnego postu, już bardziej wnętrzarskiego:)

Coś o kolorach, kształtach i przestrzeni:)




A ode mnie kwiaty w wersji wyjątkowo uroczej i ... harmonijnej;)










9 komentarzy:

  1. Zaczęłam kiedyś czytać...i stwierdziłam,że moja sypialnia to antyprzykład FS.zaczęłam "bilansować" złe moce kryształkami,pierdółkami..trochę aż zbzikowałam ZE STRACHU:)) Ale teraz to już w ogóle się przestraszyłam..poprzedni właściciele naszego ukochanego domku,nie byli zbyt szczęśliwi....och...chyba znowu wymyślam sobie problemy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie martw się proszę. Rany, zwątpiłam czy coś pisać i mówić:( Chodziło mi o bardzo złe rzeczy, które się działy. Nie o relacje. Po za tym wszystko zależy od ludzi, ich charakterów i nastawienia. Jeżeli umiecie zadbać o swoje szczęście, to ono zawsze będzie:)

      Usuń
  2. Rany Julek!!!! Wolę o TYM nic nie wiedzieć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, to ja już ani słówka nie piśnę... Przeraziłyście mnie.

      Usuń
  3. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Tak to są mądre rady ale trzeba by bylo na nowo wszystko zaczynać.....Ale co tam....róże są piękne.....Dziękuję.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Witaj Ulu. na szczęście nie trzeba zaczynać wszystkiego od nowa, a na pewno nie trzeba od razu się wyprowadzać. Czasem trzeba pokombinować, poprzestawiać, pomalować itp. I będzie dobrze. Ale i tak najważniejsze, co w naszej głowie siedzi.

      Usuń
  4. Zasada Różanej- każdy dom odzwierciedla mieszkające w nim osoby...
    jeśli jest pełen harmonii, ludzie też są nastawieni do życia przyjaźnie, tam gdzie jest chaos, tam zmęczenie i ciągły niedosyt...
    dla mnie najważniejsze, by czuć własne emocje, mój dom to moja historia i ja sama, to moja Rodzina... staram się też tak tworzyć moja Pracownię... ludzie to czują i widzą prawdę... nie potrafiłabym żyć w sprzecznosciach, ten stan opóźnia nasz
    rozwój ... hmm to na tyle z filozofii Różanej - bądź sobą i bądź prawdziwy...
    Dziękuję za piękny wykład, Masz rację czekam na kolejne posty z tej serii, grunt to nie zwariować i wybrać dla siebie to co najlepsze:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zasada Różanej- każdy dom odzwierciedla mieszkające w nim osoby...
    jeśli jest pełen harmonii, ludzie też są nastawieni do życia przyjaźnie, tam gdzie jest chaos, tam zmęczenie i ciągły niedosyt...
    dla mnie najważniejsze, by czuć własne emocje, mój dom to moja historia i ja sama, to moja Rodzina... staram się też tak tworzyć moja Pracownię... ludzie to czują i widzą prawdę... nie potrafiłabym żyć w sprzecznosciach, ten stan opóźnia nasz
    rozwój ... hmm to na tyle z filozofii Różanej - bądź sobą i bądź prawdziwy...
    Dziękuję za piękny wykład, Masz rację czekam na kolejne posty z tej serii, grunt to nie zwariować i wybrać dla siebie to co najlepsze:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga czyli mamy w sobie odruch samozachowawczy:) No niektórzy... Cieszę się, że chcesz więcej:)

      Usuń

Dziękuję za poświęconą chwilę i pozostawienie po sobie śladu. Pozdrawiam. Ania:)