niedziela, 27 września 2015

Truskawkowo - tarasowo

Jak Wam mijają pierwsze jesienne dni? Ja dalej chorobowo. Jakiś dziwny wirus chyba mnie dopadł, bo mimo antybiotyku płuca mi furczą, a na złość jeszcze zaczęło ropieć i puchnąć mi oko, a nawet wyrzuciło mnie opryszczką. Dosłownie jakaś niemoc:(
Myślałam, że skoro jestem w  domu, to coś nadrobię, coś poszaleję. Niestety ani sił ani weny nie było.
Dlatego usiadłam sobie pewnego dnia i tak jakoś wyszła mi duża truskawa - podusia, przytulanka. Miałam akurat materiał w czerwona krateczkę, więc nawet podpasowało.

Na tarasie też się już chłodno zrobiło. Jakoś na popołudniową kawę bez koca jest mi już za zimno. Dlatego zaczynam otaczać i otulać się kocami. A mam ich w domu sporo - sama byłam zaskoczona, gdy zaczęłam je zbierać w jedno miejsce:)

Kilka truskawkowo - tarasowych ujęć mam dla Was:) Mam nadzieje, że nie zanudzę.













Bardzo dziękuję za każde odwiedzinki:)











13 komentarzy:

  1. Pięknie i a truskawka wyrosła taka wielka, bo do jesieni aż rosła! :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha:) No specjalnie ją trochę podtuczyłam:)

      Usuń
  2. Aniu, truskawy świetne, ale ten słodki króliś to mnie rozwalił :) Aż się prosi o głaskanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go pokochałam, ale to już nie moje dzieło tylko Lucy:)

      Usuń
  3. Ale apetyczne truskawy :))
    U nas tez przymusowe siedzenie w domu bo już jakiś wirus się przypałętał-ech,jesień... ;p
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdrówka ogrom Wam życzę i trzymajcie się tam dzielnie!!

      Usuń
  4. Króliczkowe i truskawkowe podusie sliczne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. :))) Oj Ewuń, Ty to zawsze kochana jesteś:)

      Usuń
  6. Twój taras w jesiennej odsłonie zachwyca! I ta truskawa przypominająca lato... cudna.
    Zdrowiej szybko, buziaki, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu. Staram się już pokonywać choróbsko.

      Usuń
  7. Wielka ta truskawka :D
    W porównaniu do królika na poduszce tworzy ciekawe zestawienie. Taras już pewnie zwinięty na zimę, a szkoda. O tej porze ciężko wykazać się swoją twórczością, kiedy pogoda nam nie dopisuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęconą chwilę i pozostawienie po sobie śladu. Pozdrawiam. Ania:)